Frankowicz składający pozew we Wrocławiu w 2026 r. musi liczyć się z tym, że na pierwszy termin rozprawy poczeka około roku, a to dopiero początek sporu z bankiem. Sama pierwsza instancja zajmuje z reguły od 12 do 24 miesięcy, zależnie od obciążenia sądu i liczby wyznaczonych posiedzeń. Jeśli bank złoży apelację, sprawa trafia do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, który – jak pokazują dane za listopad 2025 r. – radzi sobie z zaległością lepiej, niż można by się spodziewać: aż 59% spraw zakończonych w tamtym miesiącu miało sygnatury sprzed zaledwie roku. Prawdziwym problemem wrocławskiej apelacji jest jednak coś innego niż samo tempo — tutejszy sąd słynie z rozliczania nieważnych umów według tzw. teorii salda, co może kosztować kredytobiorcę nawet kilkadziesiąt, a przy dużych sporach kilkaset tysięcy złotych utraconych odsetek. W praktyce pełne zakończenie procesu, łącznie z etapem odwoławczym, zajmuje zwykle od 2,5 do 4 lat od złożenia pozwu.

Ile trwa sprawa frankowa we Wrocławiu w 2026 r.?

Kolejka do sądu: jak długo czeka się na pierwszy termin

Sąd Okręgowy we Wrocławiu, gdzie trafia zdecydowana większość pozwów frankowych z regionu dolnośląskiego, notuje wpływ liczony w setkach nowych spraw miesięcznie. Sprawy o kredyty powiązane z frankiem szwajcarskim kierowane są do wydziałów cywilnych wyspecjalizowanych w tej tematyce, co miało usprawnić procedowanie, ale w praktyce nie zlikwidowało kolejki. Od momentu wniesienia pozwu do wyznaczenia pierwszego terminu rozprawy mija we Wrocławiu przeciętnie około roku. To okres, w którym akta krążą między sekretariatem a referatem sędziego, bank składa odpowiedź na pozew, a strony wymieniają dalsze pisma procesowe bez udziału sądu na sali. Sam fakt złożenia pozwu nie oznacza więc, że sprawa rusza od razu — pierwsze miesiące to głównie praca papierowa, niewidoczna dla powoda. Skala wpływu spraw frankowych w skali kraju sprawia, że wrocławski sąd nie odbiega istotnie od innych dużych ośrodków sądowych. Warto jednak wiedzieć, że sytuacja w 2026 roku wygląda inaczej niż jeszcze dwa lata temu — z myślą o odkorkowaniu kolejki 1 kwietnia 2025 r. Ministerstwo Sprawiedliwości utworzyło przy Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu dodatkowy, V Wydział Cywilny, który przejął dużą część spraw frankowych. Efekt widać w liczbach: wskaźnik opanowania wpływu spraw frankowych skoczył z 42,7% w 2024 roku do 90,7% w 2025 roku. Kolejka wciąż rośnie, ale znacznie wolniej niż wcześniej.

Od czego zależy, jak szybko trafisz na salę sądową

Decydujące znaczenie ma liczba spraw przypisanych do konkretnego sędziego prowadzącego referat frankowy. Jeśli referat jest przeciążony, nowe sprawy trafiają na koniec kolejki i czekają na wyznaczenie terminu proporcjonalnie dłużej niż w wydziale mniej obciążonym. Obciążenie poszczególnych referatów bywa nierówne nawet w obrębie tego samego wydziału, bo sędziowie prowadzą sprawy w różnym tempie i mają różną liczbę spraw w toku. Wpływ ma też moment złożenia pozwu w roku kalendarzowym — sprawy wniesione tuż przed okresem urlopowym lub pod koniec roku bywają procedowane wolniej z powodu przerw w pracy sądu i kumulacji zaległości. Charakter pozwu również odgrywa rolę już na etapie wstępnym: sprawy z wnioskiem o zabezpieczenie roszczenia wymagają szybszej reakcji sądu niż pozwy standardowe, co czasem przyspiesza pierwsze czynności formalne, choć niekoniecznie sam termin rozprawy. Kredytobiorca składający pozew we Wrocławiu w 2026 roku powinien liczyć się z tym, że rok oczekiwania na pierwsze posiedzenie to scenariusz typowy, a nie wyjątkowy.

Co dzieje się na etapie pierwszej instancji

Wyznaczenie pierwszego terminu nie oznacza jeszcze merytorycznego rozstrzygnięcia — to dopiero początek postępowania dowodowego. Na pierwszej rozprawie sąd zwykle porządkuje stanowiska stron, ustala zakres spornych okoliczności i decyduje, czy sprawę rozpoznawać na podstawie samych dokumentów, czy dopuszczać dodatkowe dowody. Jeśli bank powołuje się na indywidualne negocjowanie klauzul lub sposób ustalania kursu, sąd najczęściej dopuszcza opinię biegłego z zakresu finansów lub bankowości. Samo powołanie biegłego wydłuża sprawę, bo ekspertyza wymaga czasu na opracowanie, a strony mogą zgłaszać do niej zarzuty i wnosić o uzupełnienie.

Etapy postępowania dowodowego w sprawie frankowej przed sądem pierwszej instancji
Etap postępowania Charakterystyka
Pierwszy termin rozprawy Porządkowanie stanowisk stron, ustalenie zakresu spornych okoliczności, decyzja o sposobie rozpoznania sprawy
Powołanie opinii biegłego Dopuszczane, gdy bank powołuje się na indywidualne negocjowanie klauzul lub sposób ustalania kursu; wymaga czasu na opracowanie ekspertyzy
Zarzuty do opinii biegłego Strony mogą zgłaszać zastrzeżenia i wnosić o uzupełnienie opinii, co wydłuża postępowanie
Częstotliwość rozpraw Rzadkie posiedzenia, zwykle raz na kilka miesięcy, ze względu na obciążenie sędziego innymi sprawami
Przesłuchanie kredytobiorcy Odbywa się na jednym z pierwszych terminów, dotyczy okoliczności zawarcia umowy i zrozumienia mechanizmu przeliczania rat
Przesłuchanie obojga kredytobiorców Jeśli pozwem objęci są oboje kredytobiorcy, każde z nich składa zeznania osobno, co może wymagać dodatkowego terminu

Zestawienie poszczególnych etapów pokazuje, że każdy z nich generuje kolejne odstępy czasowe, które się kumulują — od porządkowania stanowisk, przez oczekiwanie na opinię biegłego i zgłaszane do niej zarzuty, aż po przesłuchania kredytobiorców rozłożone niekiedy na dwa terminy. Warto zwrócić uwagę, że przesłuchanie strony powodowej nie kończy się jednym posiedzeniem, jeśli kredyt zaciągnęło dwoje kredytobiorców — sąd musi wówczas wysłuchać każde z nich osobno, co przy rzadkich terminach rozpraw dodatkowo wydłuża cały etap postępowania dowodowego.

Rozprawy w sprawach frankowych we Wrocławiu odbywają się rzadko — zwykle raz na kilka miesięcy, nie co miesiąc. Wynika to z kalendarza sędziego prowadzącego kilkadziesiąt innych spraw równolegle oraz z konieczności zachowania odstępu między terminami na złożenie pism procesowych. W praktyce między pierwszą rozprawą a wydaniem wyroku mija zwykle kilka do kilkunastu miesięcy, w zależności od tego, ile posiedzeń sąd musi jeszcze wyznaczyć.

Jak długo trwa zbieranie dowodów i przesłuchania

Przesłuchanie strony powodowej, czyli kredytobiorcy, odbywa się zazwyczaj na jednym z pierwszych terminów i dotyczy okoliczności zawarcia umowy — czy klient rozumiał mechanizm przeliczania rat, czy miał możliwość negocjacji warunków. Jeśli pozwem objęci są oboje kredytobiorcy, każde z nich składa zeznania osobno, co wymaga dodatkowego terminu, gdy nie da się tego zrobić na jednej rozprawie. Świadkowie ze strony banku, najczęściej pracownicy placówki, w której podpisywano umowę, bywają wzywani rzadziej, bo po latach często nie pamiętają szczegółów konkretnej transakcji. Opinia biegłego bywa najdłuższym elementem postępowania dowodowego — jej sporządzenie, doręczenie stronom i ewentualne zarzuty do treści mogą zająć kilka miesięcy, zwłaszcza gdy sąd zleca biegłemu wyliczenia alternatywnych scenariuszy rozliczenia kredytu. Po zamknięciu postępowania dowodowego sąd wyznacza termin publikacji wyroku, który zwykle pada na tej samej rozprawie, na której strony wygłaszają stanowiska końcowe, lub kilka tygodni później.

Wyroki wydawane przez wrocławski sąd okręgowy w sprawach frankowych w większości kończą się ustaleniem nieważności umowy kredytu, rzadziej tzw. odfrankowieniem, czyli utrzymaniem umowy przy usunięciu z niej klauzul walutowych. Rodzaj rozstrzygnięcia nie wydłuża samego postępowania — decyzja o formie wyroku zapada na etapie narady sędziego już po zamknięciu rozprawy, a nie w trakcie zbierania dowodów.

Apelacja banku: ile jeszcze potrwa spór

Wyrok sądu okręgowego rzadko kończy spór definitywnie. Banki w zdecydowanej większości spraw frankowych składają apelację, traktując drugą instancję jako standardowy element strategii procesowej, a nie wyjątkowe narzędzie obrony. Motywacja bywa czysto ekonomiczna — samo wniesienie środka odwoławczego odracza obowiązek zwrotu środków kredytobiorcy o kolejny rok lub dłużej, co przy dużym portfelu spraw danego banku generuje realną korzyść płynnościową. Apelację wnosi się w terminie dwóch tygodni od doręczenia uzasadnienia wyroku, a samo sporządzenie uzasadnienia przez sędziego pierwszej instancji potrafi zająć kilka tygodni, zanim termin zacznie biec. Do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu akta trafiają więc nie od razu po ogłoszeniu wyroku, lecz po zamknięciu całej procedury formalnej związanej z uzasadnieniem i wniesieniem środka odwoławczego. Kredytobiorca, który usłyszał korzystny wyrok w pierwszej instancji, musi liczyć się z tym, że to dopiero połowa drogi do prawomocnego rozstrzygnięcia. Praktyka pokazuje, że pozwy bez apelacji banku należą do rzadkości, szczególnie w sprawach o ustalenie nieważności umowy. Bank rezygnuje z zaskarżenia niemal wyłącznie wtedy, gdy uzasadnienie wyroku jest jednoznaczne, a linia orzecznicza w analogicznych sprawach jest już ugruntowana.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wciąż ma na koncie kilka tysięcy nierozpoznanych spraw frankowych — na koniec 2025 roku zaległość sięgała 4914 spraw (wobec 4336 rok wcześniej), co stanowiło niemal 76% wszystkich zaległych spraw cywilnych procesowych w tym sądzie. Oznacza to, że samo wpłynięcie apelacji do wydziału cywilnego nie skutkuje szybkim wyznaczeniem terminu, lecz kolejnym okresem oczekiwania w kolejce, zanim referat sędziowski w ogóle zajmie się aktami. Warto jednak zestawić to z tempem napływu nowych spraw: w 2025 roku do sądu wpłynęło 6186 nowych apelacji frankowych, a rozpoznano 5608 — wskaźnik opanowania wpływu na poziomie 90,7% pokazuje, że sąd realnie nadrabia zaległości, choć jeszcze ich nie domyka. Kredytobiorca planujący harmonogram finansowy powinien traktować rok oczekiwania na rozpoznanie apelacji jako scenariusz realistyczny, nie skrajny.

Postępowanie apelacyjne różni się zakresem od pierwszej instancji — sąd drugiego stopnia bada przede wszystkim zarzuty podniesione w apelacji, rzadziej prowadzi obszerne postępowanie dowodowe od nowa. Rozprawa apelacyjna bywa jedna, czasem dwie, jeśli sąd uzna za konieczne uzupełnienie materiału dowodowego lub dopuszczenie nowego dowodu, którego strona nie mogła powołać wcześniej. Bank w apelacji najczęściej kwestionuje ocenę dowodów dokonaną przez sąd pierwszej instancji oraz kwalifikację prawną klauzul przeliczeniowych, rzadziej domaga się powtórzenia przesłuchań stron. Po zamknięciu rozprawy apelacyjnej wyrok zapada zwykle na tej samej rozprawie lub w ciągu kilku tygodni od jej zamknięcia, co skraca finalny etap w porównaniu z długim oczekiwaniem na sam termin.

Skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego pozostaje możliwa, ale w sprawach frankowych rzadko wpływa realnie na losy konkretnego kredytobiorcy — Sąd Najwyższy przyjmuje ją do rozpoznania wybiórczo, głównie gdy sprawa dotyczy zagadnienia prawnego jeszcze nierozstrzygniętego w orzecznictwie. Samo wniesienie kasacji przez bank nie wstrzymuje automatycznie wykonalności wyroku apelacyjnego, choć wydłuża formalne zamknięcie sprawy o kolejne miesiące oczekiwania na decyzję o przyjęciu skargi.

Dlaczego czas to nie jedyny problem — sąd we Wrocławiu rozlicza inaczej niż większość kraju

Kredytobiorca planujący pozew we Wrocławiu powinien wiedzieć o czymś ważniejszym niż sama długość procesu: tutejsza apelacja jest w Polsce jedną z jednostek najbardziej przywiązanych do tzw. teorii salda przy rozliczaniu unieważnionej umowy kredytowej — metody stosowanej tam jeszcze na długo przed tegorocznym wyrokiem TSUE w sprawie o przydomku Lubreczlik (C-396/24). Teoria salda oznacza, że sąd kompensuje wzajemne wierzytelności stron (to, co bank pożyczył, z tym, co kredytobiorca spłacił) i przyznaje odsetki za opóźnienie wyłącznie od faktycznej nadpłaty ponad kwotę kredytu — a jeśli taka nadpłata jeszcze nie wystąpiła, odsetki nie należą się wcale. To rozwiązanie mniej korzystne dla frankowicza niż dominująca w większości sądów w Polsce teoria dwóch kondykcji, w której odsetki liczy się od każdej wpłaconej raty od momentu, gdy roszczenie stało się wymagalne.

Różnica bywa dotkliwa finansowo: przy sporze trwającym kilka lat i znacznej kwocie kredytu, rozliczenie saldem może pomniejszyć końcową korzyść kredytobiorcy o kilkadziesiąt, a w skrajnych przypadkach nawet kilkaset tysięcy złotych — bo poza utraconymi odsetkami saldo często wiąże się też z nieprzyznaniem pełnego zwrotu kosztów procesu. Dodatkowym czynnikiem jest to, że banki, świadome przychylności części wrocławskich sędziów dla tej metody rozliczeń, chętniej niż gdzie indziej decydują się na apelację nawet od wyroków, które i tak kończą się dla nich niekorzystnie co do samej nieważności umowy — licząc, że w drugiej instancji uda się ograniczyć wysokość odsetek.

Nie jest to jednak sytuacja zamknięta na stałe. W Trybunale Sprawiedliwości UE czeka na rozstrzygnięcie sprawa C-510/25, w której sąd odsyłający pyta wprost, czy rozliczanie nieważnej umowy według teorii salda jest w ogóle zgodne z unijną dyrektywą 93/13/EWG. Orzeczenie, spodziewane w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy, może zmusić także wrocławskich sędziów do zmiany dotychczasowej praktyki — podobny wpływ może mieć też procedowana obecnie ustawa frankowa, jeśli trafi do niej poprawka gwarantująca kredytobiorcom pełne odsetki niezależnie od przyjętej metody rozliczeń.

Od czego zależy tempo Twojej sprawy i jak je przyspieszyć

Wybór kancelarii ma większy wpływ na tempo sprawy, niż zakłada wielu kredytobiorców — szczególnie we Wrocławiu, gdzie znajomość praktyki tutejszej apelacji i podejścia poszczególnych sędziów do teorii salda realnie przekłada się na strategię procesową. Osoby szukające pomocy prawnej w sprawie kredytu frankowego zyskują najwięcej, gdy pełnomocnik od początku uwzględnia lokalną specyfikę sądu, a nie tylko ogólnokrajową linię orzeczniczą. Pełnomocnik, który prowadzi kilkadziesiąt spraw frankowych i zna praktykę konkretnego wydziału, formułuje pozew tak, by od razu ograniczyć pole do sporu — precyzyjnie wskazuje żądanie główne i ewentualne, dołącza pełne wyliczenia matematyczne oraz opinię prywatną, jeśli może zastąpić część pracy biegłego sądowego. Kancelaria działająca rutynowo szybciej reaguje na pisma banku, nie zwleka ze składaniem replik i unika wniosków formalnych, które prowokują sąd do wyznaczania dodatkowych terminów. Prawnik nieobeznany z lokalną praktyką sądu bywa zaskakiwany żądaniami uzupełnienia pozwu, co wydłuża etap wstępny o kolejne tygodnie.

Kompletność dokumentacji na starcie postępowania eliminuje jedną z najczęstszych przyczyn przestojów. Brakująca umowa kredytu, harmonogram spłat czy zaświadczenie banku o historii rachunku zmuszają sąd do wzywania strony o uzupełnienie, a każde takie wezwanie to kolejny termin oczekiwania na odpowiedź. Kredytobiorca, który przed złożeniem pozwu skompletuje pełną historię spłat oraz aneksy do umowy, ogranicza ryzyko przerw proceduralnych, zanim sprawa w ogóle trafi na wokandę. Rodzaj zgłoszonego roszczenia także wpływa na przebieg sprawy — żądanie ustalenia nieważności umowy bywa dziś procedowane sprawniej niż żądania mieszane, łączące nieważność z rozliczeniem świadczeń w kilku wariantach, bo sąd nie musi analizować równolegle kilku scenariuszy prawnych.

Wniosek o zabezpieczenie roszczenia, na przykład w postaci wstrzymania obowiązku spłaty rat na czas procesu, nie skraca samego postępowania, ale zmienia sytuację kredytobiorcy jeszcze przed wyrokiem. Sąd rozpoznaje taki wniosek odrębnie i zwykle znacznie szybciej niż całą sprawę główną, co daje realną ulgę finansową bez czekania na rozstrzygnięcie merytoryczne. Ugoda z bankiem pozostaje realną alternatywą na każdym etapie sporu — część banków proponuje warunki ugodowe już po pierwszej rozprawie, zwłaszcza gdy linia orzecznicza w analogicznych sprawach jest jednoznaczna, a bank kalkuluje, że dalsza obrona w sądzie generuje wyłącznie koszty. Decyzja o ugodzie wymaga porównania jej warunków z realną wyceną roszczenia, bo bank proponuje zwykle rozliczenie korzystniejsze dla siebie niż wynik pełnego procesu sądowego.

Kredytobiorca planujący pozew we Wrocławiu w 2026 roku zyskuje realny wpływ na tempo sprawy już na etapie przygotowań, zanim pismo trafi do sądu. Skompletowanie dokumentów, wybór pełnomocnika z doświadczeniem w tutejszym wydziale i przemyślana formuła żądania ograniczają ryzyko przestojów proceduralnych na starcie.

Call Now Button